Czeluść pieca cz. III
Co więcej, w tak zwanym Krempcu pod Lublinem w tysiąc siedemset siedemdziesiątym czwartym roku była w izbie tak zwana gruba do pieca białego wymurowana w pokoju oraz naprawdę bardzo specyficzna sień wraz z grubą wmurowaną wprost do pieca z cegły. Otóż niektóre piece kaflowe obsługiwano przez bardzo specyficzny i specjalny otwór kominka. Było to robione po to, aby przynajmniej jedno pomieszczenie uchronić od bardzo niechcianego kurzu. Co więcej, w innych piecowych konstrukcjach owy bardzo potrzebny otwór paleniskowy umieszczano dokładnie w tym samym pomieszczeniu, lecz tylko i wyłącznie na jego tylnej ścianie tak, że nie był on absolutnie widoczny bezpośrednio. Otóż czasami piece kaflowe budowano tak, aby mogły one ogrzewać równocześnie dokładnie dwa sąsiadujące ze sobą pokoje, a to wszystko dzięki odpowiednio dużej przerwie, która została wcześniej zrobiona w ścianie. Otóż bardzo sławny dwór postawiony przez Giedroyciów miał dokładnie jeden piec kaflowy absolutnie w całości mieszczący się w pokoju oraz trzy inne, które jednocześnie ogrzewały dwa pokoje.