Czeluści pieców
Czeluść danego pieca kaflowego nie musiała koniecznie znajdować się dokładnie w tej samej izbie, którą dany piec kaflowy ogrzewał. Niejaki pan Opaliński w książce o tytule Krótka nauka budowania... zaleca aby tak zwane przystępy do palenia w piecu kaflowym budować bez szpecenia sieni oraz pokoju. Nie da się ukryć tego, że było to naprawdę bardzo mądre stwierdzenie. Niezwykle często, zgodnie z resztą z tym zaleceniem, czeluść pieca kaflowego miała tylko i wyłącznie połączenie z piecem kaflowym, który znajdował się w sąsiednim pomieszczeniu. Takie zjawisko miało miejsce zwłaszcza w różnego rodzaju pałacach. To tam właśnie stosowano od dwóch aż do czterech palenisk wyprowadzanych do jednego, dość małego pomieszczenia. I to tam właśnie dany służący, nie przeszkadzając przy tym jaśnie państwu, zajmował się paleniem w piecu kaflowym. Jest to naprawdę bardzo dobre i wygodne rozwiązanie.